niedziela, 4 października 2015

Obroże firmy Mysmo

Wiele z Nas ma wizję wymarzonej obroży dla naszego pupila. Pamiętam, że zbliżały się święta i byłam bardzo nakręcona na super, świąteczną obrożę. Cały czas szukałam firmy, która spełni moje oczekiwania w 100% i znalazłam! Mysmo miała idealną tasiemkę do mojej wizji, cudowne jelonki. Gdy zamawiałam pierwszą obrożę, firma nie miała jeszcze swojej strony internetowej. Wszystko odbywało się drogą facebookową ;) kontakt SUPER! Wybrałam rodzaj obroży, kolor i rodzaj podszycia. Realizacja była błyskawiczna więc kilka dni po złożeniu zamówienia mogłyśmy cieszyć się naszą nową, świąteczną obróżką, która niebawem wróci do łask :) 

Na zdjęciach obroża ma prawie rok czasu lecz noszona jedynie od grudnia do lutego


Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Na wiosnę poszerzyliśmy swoją kolekcję o dwie kolejne obroże. Obroża w korony, do której kolory dobierałam sama: fioletowe, siateczkowe podszycie, różowa taśma pod taśmę ozdobną z różowymi koronami. Trochę bałam się połączenia fioletu z zielenią ale jak widać wyszło dość estetycznie. W rzeczywistości kolory są bardziej intensywne. 


Trzecią obrożą jest tzw. "Obroża z Twoim napisem". W naszym przypadku jest to wyhaftowane imię oraz nr telefonu. Bardzo przydatne jeśli nie chcemy psu zakładać żadnych dodatkowych identyfikatorów, a i tak pies ma przy sobie najważniejsze informacje. Tę obrożę użytkujemy najczęściej. Wiele już ma za sobą kąpieli, tarzania się i wszystko inne co tylko springer potrafi wymyślić.
Obroża dostępna tutaj: http://mysmo.pl/obroza-z-napisem.html


Informacje o Mysmo:

ZADBAJ O BEZPIECZEŃSTWO TWOJEGO PUPILAPodczas spacerów z psem mogą nas spotkać różne sytuacje, pies może się czegoś wystraszyć, lub przeciwnie - wpaść na trop lub pogoń za dzikim zwierzęciem. W obliczu takiej sytuacji odwołanie psa zwykle nie przynosi oczekiwanych skutków. Jako właściciele zapewniamy naszym czworonogom wszystko czego potrzebują, a najważniejsze jest ich bezpieczeństwo. Bardzo prosty i szybki sposób na to, aby spacery były bezpieczne.

CO WYRÓŻNIA OBROŻE MYSMO OD INNYCH?Wszystkie produkty są szyte przez nas, co sprawia, że są to oryginalne wyroby powstałe w wyniku doboru najlepszych materiałów. Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo Twojego pupila.

ZAPIĘCIE
Stosujemy atestowane klamry DURAFLEX, które wyróżniają się ogromną wytrzymałością. Ty i Twój pies możecie czuć się bezpieczni, że klamra nie rozepnie się podczas spaceru i nie narazi Was na niebezpieczeństwo utraty kontroli. Klamry były wyprodukowane z odgórnym założeniem, że będą wykorzystywane do produkcji psiej galanterii, jednym słowem właściwy produkt we właściwym miejscu.

NICIWszystkie produkty są szyte nićmi tytanowymi. Nici wykonane ze 100% jedwabiu poliestrowego, charakteryzują się bardzo wysoką wytrzymałością na rozrywanie, niskim wydłużeniem, stabilnością skrętu, doskonałą odpornością na tarcie. Spełniają wszelkie kryteria jakościowe, jakimi powinien cechować się nowoczesny wyrób. Wybarwienia są odporne na światło, pranie, czynniki chemiczne oraz wszelkie próby na jakie wystawiają je nasi psi przyjaciele.


PÓŁKOLA I KÓŁKA
Każde półkole i kółko wykorzystane do obroży jest zgrzewane. Eliminuje ryzyko otwarcia pod wpływem szarpnięcia, czy ciągnięcia .


PODSZYCIA Eko skóra - bardzo mocna tapicerska ekoSKÓRA odporna na przetarcia, wodoodporna
Siatka sportowa - szybko schnący materiał, miękki, oddychający, delikatny dla skóry
Polar Minky - polar najwyższej klasy, delikatny, idealny dla alergików oraz psów bez włosa
Pianka - wodoodporna tkanina, delikatna, wskazana dla psów lubiących wodę
tabela

Drogi kliencie !
Chcesz obrożę na innym podszyciu lub o innych wymiarach?
Napisz do nas !
sklep@mysmo.pl


Na obroże mysmo namówiłam również naszych znajomych. Tak prezentuje się Mila w swojej nowej obroży z napisem :)

 A tutaj dowód, że u nas nie ma amatorki w testowaniu obroży. Zawsze i wszędzie, w każdych warunkach :)!

 Czy to na sesji w kwiatach.
 Czy na treningu agility.


 Czy też na frisbiaczach!
 W błocie.
 Na śniegu.
 W lesie.
 Na wspólnych spacerach z psimi kumplami.




Obroże:
-łatwo się piorą (najlepiej po prostu wrzucić do pralki),
-solidnie uszyte,
-staranne,
-estetyczne,
-wytrzymałe,
-możemy sami, od podstaw dobrać kolory.

Do tej pory testowałyśmy tylko dwa rodzaje podszyć: polar oraz siateczka. Także nic nie możemy napisać o eko skórze oraz piance (może kiedyś się to zmieni).

W sklepie kupimy również:
- szelki,
-legowiska,
-smycze,
-dwójniki,
-dry bedy.

Dzięki miłej obsłudze robienie zakupów u nich to przyjemność.

Mysmo jest pierwszą firmą, u której zamawiałam obrożę. I to właśnie ona, póki co, stoi na piedestale :)

Zdjęcia: Ewa Kaczmarek i Ola Kaseja

sobota, 26 września 2015

Test obroży od CraFt4Ozzy

W drugiej połowie lipca firma CraFt4Ozzy szukała testerów do przetestowania obroży z zapięciem na klamrę. Jako szczęśliwe wybranki mogłyśmy wybrać taśmę oraz kolor podszycia naszej nowej obroży. Oczywiście ja, jako maniaczka, dobrałam jeszcze do obroży smycz, do kompletu.


 Tym razem to właśnie owieczki skradły moje serce, a żaden inny kolor niż różowy-księżniczkowy do Tayli nie pasuje aż tak idealnie. Do tego odpowiednia kokardeczka i skrada sunia ludzkie serca na spacerach :) 

Co dokładnie miałyśmy przetestować?

Generalnie chodziło o wytrzymałość klamry. 
Czy będzie bezpieczna w codziennym użytkowaniu? 
Czy nie będzie się odpinała w najmniej oczekiwanym momencie? 
Osobiście jestem zwolenniczką obroży półzaciskowych z tego względu, że jest ona na springerze dużo lepiej widoczna. Owieczki mają szerokość 3cm i ku mojemu zaskoczeniu też są bardzo dobrze widoczne :) więc cel estetyczny osiągnięty/zachowany. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo używania obroży. Nigdy w żadnej sytuacji nam się ona nie odpięła. A testowana była czasami dość ekstremalnie, tym bardziej, że Tay ma teraz manię ciągnięcia do wiewiórek i w 1 sek. potrafi zamienić się w ciągnący czołg. Klamra jest bardzo stabilna, nie ma w niej luzów. Wytrzymuje nagłe szarpnięcia. 

Sama obroża uszyta jest z ogromną starannością. Podobnie jak i smycz. Nie ma negatywnych reakcji na pranie kompletów w pralce. Brud schodzi z łatwością, pomimo jasnego koloru. To już nasz drugi komplet obroża+smycz tej firmy i z obu jestem bardzo zadowolona. 

Panterkowy komplet na półzacisku spisuje się znakomicie. Tutaj ogromny plusem jest kolor, na którym nie widać zabrudzeń i nie trzeba często poddawać go zabiegom piorącym. 

W ciemnym zestawie mamy mały karabińczyk, którego bardzo mocno się obawiałam. Całe szczęście moje obawy były bezpodstawne ponieważ doskonale sobie radzi i nic przykrego się z jego udziałem nie wydarzyło. 


Zestaw różowy ma już mocniejszy karabińczyk, któremu ufam dużo bardziej i nie przejmuje się gdy Tay ma nagłe zrywy. Pamiętać jednak należy, że to tylko "rzeczy martwe", którym w 100% ufać nigdy nie można i należy mieć się na baczności! :)


Obie smycze są z pojedynczej taśmy, co wcale nie oznacza, że są gorsze. Jeśli pies smyczy nie gryzie to naprawdę nie potrzebne są dodatkowe wzmocnienia typu podwójna taśma. Tay jednak jest z tych gryzących smycz dlatego, w niektórych jej miejscach widać małe uszkodzenia po zębach.

Smycz panterkowa posiada obszycie polarowe w rączce, które polecam! Zawsze to jakieś zwiększenie wygody. Kosztuje kilka złotych drożej ale wydaje mi się, że nie robi to zbyt dużej różnicy dla obciążenia budżetu domowego, skoro już zdecydowaliśmy się na zakup :) 


Pamiętajmy też, że wszystko po jakimś czasie się zużywa, nie jest wieczne :) tym bardziej przy tak intensywnym życiu naszych obróżek.


Dla mnie CfaFt4Ozzy to kolejna firma, którą szczerze mogę polecić. Aby nam właścicielom oraz naszym psom żyło się ładniej i lepiej!

środa, 23 września 2015

Zawody Top Speed Dog oraz Rally-o Stargard Szczeciński 2016

W sobotę 19.09.2016r, wybrałyśmy się na zawody do Stargardu. Najpierw plan był taki, że startujemy wyłącznie w TSD. Jednak będą kilka dni przed zawodami w Szczecinie plany uległy zmianie i wzięłyśmy również udział w rally-o, bardziej treningowo niż aby rywalizować. Liczy się dobra zabawa i ciągła socjalizacja.


Takie zawody to przede wszystkim okazja do poznania wielu ciekawych ludzi, psiarzy oczywiście, oraz wymiany doświadczeń. Poniżej na zdjęciu jedna z poznanych suni :) Zayra 


Po rejestracji i zmierzeniu w top speed dog znalazłyśmy się w klasie medium, do 53cm psiego wzrostu ;) Bardzo podobała mi się różnorodność ras, która brała udział w zawodach. Żadna nie dominowała, dla wielu psiaków było widać, że to totalnie nowa sytuacja w jakiej się znalazły ale dawały z siebie wszystko! W naszej klasie startowało 13 psów. W II rundzie, jeden psiak miał "złoty los", czyli bez dobierania pary wskakiwał do finału. I myślę, że całkowicie uczciwie złoty los dostała borderka, która nie miała sobie równych i okazała się w tych zawodach niepokonana :) serdeczne gratulacje dla Ness!







Była też chwila na wywiad do radia :)



Nasi nowi kumple:







Wypadałoby jeszcze napisać kilka słów o Rally-o. Startu bałam się potwornie, najbardziej z tego względu iż był to nasz debiut. Jak się okazało całkiem udany. Zdobyłyśmy 198/210pkt. I UWAGA, nie byłyśmy ostatnie :D 6/8. Jak wyglądał nasz torek, który musiałyśmy pokonać:

 Tor składa się z 15 zadań/stacji (jak kto woli).
1. Slalom- płynne przejście między pachołkami.
2. Piwot w prawo- tutaj większych problemów nie było. Pies siada przy nodze, przy wykonujemy zwrot w prawo, tzw. piwot. Pies dosiada się do nogi. (po wykonaniu można nagrodzić psa)
3. Piwot w lewo- tutaj poległyśmy i nawet nie korygowałam tego błędu. Na tej stacji wykonujemy zwrot w lewo, jako że mamy psa przy lewej nodze powinien on w trakcie zwrotu cofnąć się to tyłu, co by go nie nadepnąć. Dla nas póki co jest to niewykonalne, gdyż nie ćwiczyłam z Tay tego ani razu. Tu otrzymałyśmy -5pkt. (po wykonaniu można nagrodzić psa)
4. Prawoskręt
5. 360' w prawo- pełny obrót w prawą stronę ;)
6. Ósemka
7. Zawracanie w lewo
8. Stop-siad-obejście psa- sadzamy psa przy lewej nodze, każemy mu zostać i obchodzimy go odwrotnie do wskazówek zegara. Tutaj Tay nie wiedząc czemu pomyślała, że fajnie będzie sobie wstać kiedy ja już kończyłam wykonywanie zadania. Musiałyśmy je powtórzyć ponieważ należało ono do obowiązkowych, podobnie jak następna stacja. Czyli po korekcji zamiast -5pkt, otrzymałyśmy -3pkt. (po wykonaniu można nagrodzić psa). Ta stacja to przykład na to, że nie zawsze najlepiej wyćwiczona pozycja psa musi zawsze się udać.
9. Sto-leżeć-obejście psa
10. 270' w prawo
11. Przywołanie-noga marsz- zatrzymujemy się. Sadzamy psa przed sobą. I przywołujemy do lewej nogi. Pies musi bezpośrednio dostawić się do lewej nogi, nie może obejść właściciela.
12. Lewoskręt
13. 360' w lewo
14. Lewoskręt
15. Zawracanie w lewo
-1pkt dostałyśmy za napiętą smycz. A pozostałe -3pkt nie wiem za co gdyż po prostu nie pamiętam.

Wyglądało to tak:

Na start dostajemy 200pkt. Po przekroczeniu mety jest jeszcze do wyboru, jedno z trzech zadań bonusowych. Dlatego max. można zdobyć 210pkt. Nasz wynik, jak na pierwszy raz jest dla mnie bardzo zadowalający!











I kilka ważnych wskazówek:
-w rally-o nie możemy wnosić żadnych saszetek. Pamiętajmy więc o tym aby mieć spodnie z kieszeniami albo bluzę na ewentualne smaczki,
-nie po każdym wykonaniu zadania możemy nagrodzić psa
-psa można naprowadzać ręką
-nie można siłą psa zmuszać do wykonania zadania, np. "siad"
-luźna smycz
-przed startem jest zapoznanie z torem, sędzia tłumaczy po kolei co, gdzie, jak i kiedy :) to chyba najbardziej mnie uspokoiło.

Także jeśli robicie na co dzień z psem posłuszeństwo to nawet nie znając znaków obowiązujących w rally-o bez problemu dacie sobie radę. Polecam wszystkim, którzy chcieliby spróbować czegoś nowego, a nie czują się jeszcze na siłach aby startować w obi :)

piątek, 11 września 2015

Szelki typu norweskiego od DogSpeed!

W lipcu, ku mojej uciesze, zostałyśmy wybrane na testerki produktów od Dogspeed :) Pierwszym produktem na jaki się zdecydowałam są szelki norweskie, dla wielu z Was wydadzą się bardzo znajome. Sama od dawna myślałam o szelkach tego typu i los chciał nas nimi obdarzyć.

Na mokrej Tayli najlepiej można dostrzec piękny haft, który znajduje się na piersiowym pasku :) 

Kierując się wyborem powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na to w jakich okolicznościach nasz pies będzie nosił dane szelki. Nie wszystkie modele szelek nadają się do ciągnięcia, tak jest w przypadku norwegów. Nie pomagają, wręcz przeszkadzają psu w podążaniu do przodu. Więc spełniają się dobrze dla psów ciągnących na smyczy (ale nie tych "czołgiastych" ;) bo ich nic nie powstrzyma), lekko wyhamowują psa. Przynajmniej tak właśnie działają one na Tayli. Oprócz tego doskonale sprawdzają się na codziennych spacerach oraz treningach.


Produkty Dogspeed robione są na zamówienie. Każdy może wybrać sobie swój wymarzony haft, napisy oraz kolor. Wybierając kolor dla Tay chciałam aby był wyrazisty i dobrze widoczny. Nie wiem czy akurat niebieski jest jej kolorem ale zwraca na siebie uwagę przechodniów więc poniekąd spełnia swoją rolę :) ma przykuwać wzrok i ładnie się prezentować.


Plusem tym szelek jest to, że w końcu Tay daje sobie je normalnie założyć. Bez szalonej gonitwy po domu jak to bywa z innymi szelkami oraz kamizelką chłodzącą, której nie cierpi.

Przedni pasek szelek jest podszyty miękkim materiałem aby naszego psa nic nie uwierało, nie przeszkadzało w bezpiecznym ich użytkowaniu. Bardzo ważnym jest fakt, że materiał ten nie wyrywa sierści i bardzo łatwo się go czyści. A wiem, że to spory problem w tego typu szelkach.




Otwarcie mogę powiedzieć, że tym szelkom żaden piasek, błoto i inne brudy nie są straszne. Bardzo łatwo można je wyczyścić. Ja to robię za pomocą naszej ukochanej pralki, po praniu wyglądają jak nowe :)
Taśmy, z których są uszyte szelki są miłe w dotyku i z połyskiem, dzięki czemu mają swój urok.
Rączka jest idealna dla kobiet z małymi dłońmi, jakby dopasowana właśnie do nich.

Napisy są wymienne, przyczepiane na rzepy, także haftowane. Napis wybieramy sobie sami, oczywiście musi mieć określoną liczbę liter.


Na co zwrócić uwagę zamawiając szelki?

Jeśli wybieramy produkt, które od początku do końca jest realizowany według naszego życzenia to powinniśmy zawsze, bardzo dokładnie zmierzyć naszego pupila. W tego typu szelkach zły pomiar przedniego paska może skończyć się nieprzyjemnych uwieraniem psa pod pachami (jeśli pasek jest za krótki) albo opadaniem paska na łapy co będzie skutkowało niewygodnym poruszaniem się (jeśli pasek jest za długi). Producent wyśle Nam fotografię, na której jest przedstawione jak dokładnie zmierzyć psa. Po dokładnych pomiarach możemy zacząć dobierać kolory według naszego uznania i dostępności :)!

Czy coś zmieniłabym w tych szelkach?

Jedną rzecz, zaczep na smycz. Znajduje się on bezpośrednią pod rączką. Myślę, że lepiej gdyby był bardziej z tyłu. Na pewno łatwiej byłoby przypiąć psa do smyczy.

Ile kosztują?

Cena waha się w zależności od wielkości psa. Nasze szelki to rozmiar L i kosztują od 70 zł.

Plusy:
+ łatwe, szybkie zakładanie
+ staranne wykonanie
+ piękny haft
+ wymienne napisy
+ bardzo szybko schną
+ można je czyścić wilgotną ściereczką
+ solidne zapięcie
+ cena

Minusy:
- 
zaczep na smycz

Wrażenie ogólnie- według mnie są idealne, wygodne i bardzo ładne. Produkt ma dopiero trafić do sklepu i mam nadzieję, że tak też się stanie. Wielu psiarzy wypytuje o nie! :)